Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeGlossy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeGlossy. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 sierpnia 2014

Sierpniowe BeGlossy - Letnie orzeźwienie, pomarańczowe pudełko i moje rozczarowanie.

Witajcie!

Dziś od rana wyczekiwałam kuriera, który miał dostarczyć mi sierpniowe BeGlossy.
Dokładnie rok temu zamówiłam swoje pierwsze pudełko. Nie było ono udane, dlatego tamten raz był pierwszym i ostatnim, ale do wczoraj.
Coś mnie podkusiło, żeby znowu zamówić. No bo edycja limitowana - letnie orzeźwienie, jakieś pomarańczowe pudełko, no bo 8 kosmetyków zamiast 5, no bo Martyna u siebie w UK dostała fajnego boxa i ja też chciałam!

Od 8 rano, jak ten głupek, wyczekiwałam kuriera. W końcu się pojawił. W końcu dostałam pudełko.



Po otworzeniu pudełka, poza ekscytacją czułam piękny, pomarańczowy zapach.
Przegrzebałam się przez te wszystkie karteczki, papierki. Wreszcie moim oczom ukazała się zawartość pudełka.


Z każdym wyjmowanym produktem moja ekscytacja znikała. A w pewnym momencie w jej miejsce weszła złość i rozczarowanie. Ale! Po kolei... najpierw o tym, co znalazłam w pudełku.


1. Cashmere Illuminator, rozświetlający krem liftingujący. 
Polecany dla osób po 30 roku życia. Tak! Na pewno mi się przyda! Cóż.. oddam mamie. No nic, jeden nietrafiony produkt to nie tragedia.

Cena produktu: 35,99zł za 30ml, natomiast w pudełku jest produkt 15ml.

2. Organique, mydło glicerynowe pomarańcza z chili.
I to jest sprawca tego pięknego zapachu, jaki unosił się po otworzeniu pudełka. Produkt wytwarzany ręcznie. Na pewno z przyjemnością zużyję.

Cena: 14,90zł za 100g. W pudełku - 50g.

3. Joanna, Oleje świata - balsam do miejsc suchych 3w1 z masłem pomarańczowym.
Czytałam o tym balsamie u Angieliki, sama chciałam go kupić, więc produkt trafiony!

Cena: 6zł za 8g. W pudełku produkt pełnowymiarowy.

4. Iwostin, żel do mycia hypoalergiczny.
Jestem na etapie szukania dobrego żelu do mycia twarzy, bo mój dobił już dna. Chętnie przetestuję.

Cena: 33,50zł za 200ml. W pudełku - 100ml.

5. YU-BE, Moisturising Skin Cream.
Krem nawilżający na bazie gliceryny, wzbogacony w wit. E, wit. B2 i kamforę. Doskonale nawilża skórę.

Bardzo fajnie, tylko nie wiem czy to wystarczy mi, żeby trzy razy posmarować dłonie. Poszaleli z tą próbką.

Cena: 48zł za 33g. W pudełku - 3g.

6. So Susan, Concealer Quad.
Zestaw korektorów w czterech odcieniach.
Z pewnością wypróbuję. Dobrze, że jest w czterech kolorach - może któryś będzie pasował do mojej cery.

Cena: 86zł za 4g. W pudełku pełnowymiarowy produkt.

7. Olay, krem pod oczy Anti - Wrinke.
Kolejny produkt dla osób powyżej 30 roku życia.
To wkurzyło mnie najbardziej! Dlaczego?
Po 1. - w innych pudełkach dziewczyny zamiast tego dostały pomarańczowy balsam do ust Organique. Zgadnijcie, który produkt bardziej by mi odpowiadał?
Po 2. - zamawiając pudełko wypełniam "Profil Piękności", aby mogli dopasować kosmetyki do mnie. Czy ktokolwiek na to patrzy?! Wysłać krem przeciwzmarszczkowy 20letniej dziewczynie? To raczej średni pomysł. TYM BARDZIEJ, że zamiast tego wysyłali też inny produkt.

I to wszystko co było w moim pudełku.
Tak, tak. Nie pomyliłyście się. Dostałam 7 produktów zamiast 8.
Brakujący produkt to Nails Inc, Matujący Top  Coat.


Napisałam maila do beGlossy w tej sprawie, oczywiście pozwoliłam sobie zapytać czy zwracają uwagę na Profil Piękności, tak jak obiecują na stronie przy zamawianiu, bo wysłanie kremu 30+ dziewczynie 20letniej jest słabe. (Oczywiście delikatniej to ujęłam)
Jak zostałam potraktowana? Zlana ciepłym moczem! Dostałam maila z informacją, że wyślą mi brakujący produkt pocztą. Koniec maila. Nie chciałam lawiny wyjaśnień, tłumaczeń czy przeprosin! Wystarczyłoby gdyby odpowiedzieli na moje pytanie głupim jednym zdaniem, nawet coś w stylu "nie jesteśmy w stanie wszystkiego dopilnować" byłoby lepsze, niż NIC!
"Powietrzem jestem..."

Możecie powiedzieć, że skoro zamawiam takie pudełko to powinnam się liczyć z tym, że dostane nietrafiony produkt. Pewnie, że się z tym liczę! Tylko jeśli poświęcam czas i odpowiadam na pytania o sobie, to chyba w jakimś celu, prawda? Tym bardziej, że do jednych szedł taki produkt, a do innych inny. Bo gdyby nie było w czym wybierać i wszyscy dostaliby to samo to trudno, przełknęłabym ślinę psiocząc na BeGlossy, że młodym dziewczętom wciskają produkty dla starszych osób.

Tym razem to z pewnością moje ostatnie pudełko BeGlossy. Mimo kilku fajnych produktów, jestem rozżalona i zła przez to, w jaki sposób potraktowano mojego maila. Jak powietrze. Dodatkowo brakujący produkt, na który znowu będę musiała czekać. Jest to dosyć irytujący, że to zawsze U MNIE musi się coś nie zgadzać.
(Nie tylko z tym pudełkiem. Na co dzień w życiu też tak mam. Np. na studiach 100 dyplomów wypisanych i tylko w jednym jest błąd. Zgadnijcie u kogo. - taka mała anegdotka )

Wybaczcie te gorzkie żale, ale musiałam wyrzucić to z siebie. A w końcu komu miałam o tym "opowiedzieć" jak nie Wam?

Ufff... trochę zmaltretowałam klawiaturę! Jest ktoś, kto dotrwał do końca nie przewijając większości moich wypocin? :D

Dajcie znać czy zamówiłyście BeGlossy i jaka jest Wasza opinia :) Chętnie poczytam.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia :*