Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mineral Finishing Powder. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mineral Finishing Powder. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Revlon ColorStay 010 Brighten - rozświetlacz idealny?

Witajcie!

Jakiś czas temu pokazywałam Wam, że w końcu weszłam w posiadanie rozświetlacza - Revlon ColorStay 010 Brighten.
Zanim go zakupiłam naczytałam się wiele pozytywnych opinii. Teraz nadszedł czas napisać co ja sądzę o tym produkcie.




Od producenta

Revlon Mineral Finishing Powder to seria 3 mineralnych wypiekanych pudrów prasowanych, łączących naturalną pielęgnację, jaką dają minerały z doskonałą jakością i niezwykłą trwałością (16h) z jakiej słynie seria Colorstay Revlona. Formuła pudru oparta jest na minerałach, nie zawiera talku, dzięki temu puder jest lekki i nie obciąża skóry.
Puder jedwabiście się nakłada i wspaniale stapia z cerą. Nie zostawia smug, nie osypuje się z czasem i nie znika z twarzy. Dzięki zawartości sproszkowanych minerałów, puder nie wysusza skóry i nie „zapycha” porów. Może być stosowany niezależnie od wieku, gdyż nie zbiera się w zmarszczkach i załamaniach skóry, nie podkreśla też suchych skórek.


Dostępny w 3 kolorach:
- 010 Brighten - delikatnie rozświetlający,
- 020 Suntan Matte - brązująco - matujący,
- 030 Sunkiss - brązująco - rozświetlający.


Dostępność i cena 

Tego rozświetlacza nie znajdziemy w sklepie stacjonarnym. Na pewno są dostępne na allegro.
Cena - ok 25zł / 8,79g


Opakowanie

Plastikowe, ale solidnie wykonanie. Zamykane na zatrzask. Czasami zdarza się, że mam problem, aby je otworzyć i niestety do podważania używam paznokci.

Konsystencja

Jest to puder wypiekany, więc nie ma tu za dużo do pisania. Twardy, ale nie ma problemów z nakładaniem. Jak wszystkie produkty wypiekane jest bardzo wydajny! W ogóle nie widać jakiegokolwiek zużycia.

Moja opinia

Jak już wcześniej pisałam, zanim zdecydowałam się na zakup tego rozświetlacza naczytałam się masę pozytywnych opinii. Dlatego też byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tego produktu.
Czego oczekiwałam?
Wydaje mi się, że nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Chciałam jedynie, aby pięknie rozświetlał mi policzki dając efekt tafli wody. Żadnych drobinek, żadnego brokatu. I to tyle!
Jaka okazała się rzeczywistość?
Pierwszy raz jak go użyłam - nie miałam na twarzy nic, poza kremem. Efekt był okropny! Jakbym wklepała sobie brokat. Ale pomyślałam - użyj go na podkład, cwaniaro.
Tak też zrobiłam. Wzięłam pędzel i oczekiwałam efektu pięknego rozświetlenia, delikatnego i naturalnego efektu zdrowej cery. Co otrzymałam? Brokat na polikach.
Ale absolutnie się nie poddałam! Skoro nie pędzlem to trzeba palcami. I tu już efekt jest o niebo lepszy, ale nie idealny.

Na pewno na plus jest to, że ten rozświetlacz jest trwały i nie osypuje się podczas nakładania. Dodatkowo nie zapycha, nie powoduje wyprysków.

Efekty

Z daleka widać ładne rozświetlenie, jednak z bliska... no niestety... nie jest to produkt niezauważalny.



Na dłoni nie widać żadnego brokatu, wygląda na ładnie rozświetlającą taflę.



Starałam się jak mogłam uchwycić ten mizerny efekt na zdjęciach, ale nie ukrywam, że było ciężko - tym bardziej, że słońca ani widu ani słychu.
Ostatnie zdjęcie jest przy świetle sztucznym.






Nie wiem czy ja jestem jakaś dziwna i wymagam nie wiadomo czego, czy ten produkt rzeczywiście do najlepszych nie należy. Jeśli do najlepszych nie należy, to skąd tyle pozytywnych opinii?

Podsumowując

Cóż... pokładałam w tym produkcie duże nadzieje, ale niestety się zawiodłam. Efekt zdecydowanie mnie nie zadowala. Obecnie używam go chodząc tylko na imprezy. To jest chyba jedyne miejsce, gdzie brokat na polikach mi nie przeszkadza. Natomiast na co dzień się raczej nie nadaje. 

Cały czas szukam rozświetlacza idealnego. Zastanawiam się nad zainwestowaniem w The Balm.
Dajcie znać jakie są Wasze ulubione produkty to rozświetlania twarzy, może coś mnie zainteresuje i też się skuszę :)

Pozdrawiam!