piątek, 1 marca 2013

Ulubieńcy lutego :)

Toż to już marzec! Ale ten czas szybko mija... :)
Najwyższa pora na ulubieńców miesiąca!

Nie ma ich za wielu, ale ... mimo wszystko chciałam się z Wami nimi podzielić :)



  1. Tołpa, żel do mycia twarzy i oczu. Skusiła mnie promocyjna cena i nie żałuję :) bardzo fajny produkt, ale na razie nie będę za wiele o nim pisać, bo niedługo pojawi się jego dokładna recenzja.
  2. Clean&Clear, energetyzujący żel myjący. Bardzo fajnie pobudza, w sam raz na poranne wstawanie;) Nie wiem czy poradziłby sobie z jakimś super oczyszczeniem twarzy, ja stosuje go rano, do zmycia nocnych mazideł i do tego spisuje się dobrze :) Również na dniach pojawi się dokładna recenzja.
  3. Avon, krem do stóp. No cóż... już chyba kiedyś pisałam, że te produkty nie powalają, ale ja pałam do nich jakąś dziwną sympatią. Ten urzekł mnie ładnym, długo utrzymującym się zapachem :)
  4. Lirene, krem do rąk. Uratował moje dłonie w największe mrozy! Uwielbiam! Dokładny opis niebawem ;)
  5. Mariza, puder ryżowy. Moja skóra nie potrzebuje jakiegoś niesamowitego zmatowienia, pudrem jedynie utrwalam makijaż. Tego produktu używam już z 1,5 miesiąca i jestem zadowolona :)
  6. Avon, błyszczyk glazewear shine, odcień iced pink. Zawiera drobinki, ale nie jakies takie...nachalne! Daje ładny, delikatny efekt na ustach. Uwielbiam łaczyć go zarówno z mocnym makijażem jak i delikatnym! :)  Na ustach prezentuje się tak ...


      7. Rimmel, Podkład Match Perfection. Zastanawiałam się czy go to umieścić,
          ponieważ łączy nas

          love-hate relationship. Z jednej strony fajnie wyrównuje koloryt skóry, krycie ma dosyć
          delikatne, aczkolwiek dla mnie wystarczające. Jednak dosyć szybko znika z twarzy....
          Nie mam cery bardzo problematycznej więc dlatego postanowiłam go umieścić w
          ulubieńcach, ale gdyby jednak zależało mi na kryciu i długim utrzymaniu się... to na
          pewno nie zagościłby na tej liście.


I to tyle :)
Miałyście coś / polubiłyście ?
Jacy są Wasi ulubieńcy? :) chętnie poczytam.

Pozdrawiam! :)

niedziela, 24 lutego 2013

Kosmetyczno - niekosmetyczne zakupy

Hej ! :)

Ostatnio pisałam Wam, że następny post będzie o kosmetyczno - niekosmetycznych zakupach.
Oto i on! :)

Myślałam, że będzie więcej rzeczy, ale jak zebrałam wszystko do kupy to jakoś tak mało tego wyszło;P

ale.. do rzeczy!


  1. Zamówiłam sobie szampon głęboko-oczyszczający z Balei. Słyszałam, że jest naprawdę dobry. Przedłuża świeżość włosów o 2-3 dni. Ja będę przeszczęśliwa jeśli u mnie przedłuży chociaż o jeden dzień, bo mycie włosów codziennie jest dosyć męczące i ... irytujące.
  2. Żel pod prysznic Lirene. Kupiłam go, żeby odejść od Isany i wypróbować czegoś innego. A nie był drogi, więc się skusiłam :)
  3. Krem do rąk Avene. Był w promocji za 8 zł, więc nie mogłam nie skorzystać ;)
  4. Podklad Bell ... póki co nasza współpraca nie zaczęła się najlepiej. Zobaczymy co dalej.
  5. Kredka TopShop, o której mogłyścię przeczytać TU
  6. Korektor pro longwear MAC'a. Na pewno napiszę czy rzeczywiście warto wydać na niego te 75zł.
  7. Baza Hean. Kupiłam ją będąc w Warszawie, bo po prostu przechodziłam obok stoiska. A w Łodzi nie mam za bardzo po drodze do sklepiku z tymi produktami. Baza czeka na swoją kolej, na wykończeniu jest Elf.
  8. Lakier Golden Rose. Dawno nowego sobie nie kupiłam, więc już czas najwyższy ;)

9. Dwa top coat'y. Essence Vintage District i Manhatan pro shine.
Początkowo kupiłam Manhatan, ale troszkę mnie zawiódł, więc zobaczywszy top coat z Essence nie wiele myśląc też go kupiłam. Póki co oba przechodzą testy.








10. Jak możecie zobaczyć na zdjęciu głównym są też produkty do oczu.
     Najbardziej znany cień z Kobo, czyli 205 Golden Rose, a także pigment z Essence, który mnie
     zachwycił swoim kolorem.


Z kosmetycznych zakupów to tyle.
Jeszcze tylko kilka niekosmetycznych rzeczy ;) 


  • Buty Nike. W jednym ze sklepów Nike w Łodzi była promocja ... 50% od najniższej ceny na pudełku. Dzięki temu udało mi się kupić te buty za ok 55zł.
    Już wcześniej szukałam butów na siłownie. Cieszę się, że trafiłam na taką okazję ;)
 
  • przywieszka do walizki ;)  całkiem fajna sprawa :)
  • zakładka magnetyczna do książki. Ten prosiak skradł moje serce :)

Ostatni już zakup, największy.
Pisałam Wam wcześniej wiele razy, że chce kupić sobie nowy "sprzęt".
Chodziłam od sklepu do sklepu, czytałam różne fora...
w końcu wybór padł na
canona.

Jeszcze nie wdrożyłam się dokładnie w jego funkcje, aczkolwiek mam nadzieje, że przyjdzie czas, że go ogarnę ;D


I to tyle :)
Życzę spokojnej niedzieli i do następnego! :)

Pozdrawiam :)

sobota, 23 lutego 2013

22 książki w cenie... 5-6? Czyli mega promocja!

Witam :)

Dziś taki szybciutki post o tym, co udało mi sie wyhaczyć! 

Od razu mówię, że jest to dla wielbicielek książek.

Całkiem przypadkowo natknęłam się na promocję
w księgarni Weltbild
taka tam promocja.... - 75% na WSZYSTKIE książki !

Jak możecie zobaczyć na zdjęciach wyszłam stamtąd z 22 książkami !






















Teraz są w tych księgarniach takie promocje, ponieważ (z tego co słyszałam) likwidują Weltbild w Polsce.

Większość książek, które kupiłam to dla mamy (np. Miasto Lwów czy Katarzyna Wielka. Prawda i mit - z całym szacunkiem, nie interesują mnie takie książki ;p ).
Dla siebie wyniuchałam jedynie 5 pozycji ;)

Początkowo wzięłam tylko 6 książek, pomyślałam, że wystarczy.
Jednak przy kasie pani powiedziała " 56zł " ...
Wyszłam oszołomiona, 56zł za 6 książek ?
O nie! wracam tam! ;) no... i dokupiłam jeszcze 16 ;P
Chyba tylko dwie przekroczyły cenę 10zł.

Także jeśli lubicie czytać i macie gdzieś w pobliżu Weltbild to polecam się przespacerować! ;)
Książki schodzą w ekspresowym tempie.

W następnym poście o innych kosmetyczno-niekosmetycznych zdobyczach ;)

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Kredka do oczu TopShop

Hej! ;)

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje najnowsze maleństwo,
a mianowicie jest to wodoodporna kredka do oczu z TopShop'u! :)


Na zdjęciu oczywiście wygląda na czarną, aczkolwiek w rzeczywistości jest to brąz (co będziecie mogły zobaczyć na swatchach poniżej :) )

  • Kredka kosztowała 29zł, normalne, nie wodoodporne 25.
  • 1,2g , ważność przez 24 miesiące
  • Jest miękka, dzięki czemu łatwo się ją nakłada.
  • Wytrzymała i naprawdę wodoodporna!
    W sklepie sprawdzałam kolory na dłoni (tak na szybko, bo za 20min miałam pociąg do domu), więc nie zdążyłam zmyć tego z ręki. Wodoodporne przetrwały cała podróż do domu (z Warszawy do Łodzi), a po umyciu rąk mydłem kreski nadal były!
  • Dodatkowo ma fajny design ;) ...przynajmniej mnie się podoba :)
Minusem na pewno jest dostępność.
W Łodzi nie ma TopShop'u. :(

Kolor prezentuje się następująco

bez lampy i z lampą

Kredka brązowa i mieni się w świetle starym złotem, co mnie w niej urzekło!
W świetle dziennym nie mogłam tego uchwycić, ale z lampą jako tako się udało :)

Miałyście coś tej firmy?
Wiem, że mają dobre lakiery, ale 30zł za lakier, to dla mnie dosyć sporo, tym bardziej, że 29 wydałam już na kredke ;P

Mnie się juz niestety ferie skonczyły :((  powrót na uczelnie :((
Ale tym, którzy jeszcze wypoczywają lub będą wypoczywać życzę udanego 'urlopu' ! :)
Pozdrawiam! :)