Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 maja 2014

Pomajówkowe wrażenia :)

Witajcie! :)

Już po majówce, niestety :( A było naprawdę rewelacyjnie! :D Każdy dzień pełen wrażeń i na nudę absolutnie nie mogliśmy narzekać :)

Zaczęliśmy delikatnie, od wizyty w Międzyzdrojach.
Już dawno nie byłam nad morzem, a wizja pysznego gofra (nie, żaden nie smakuje tak dobrze jak właśnie nad morzem!) i przechadzki po molo napawała mnie optymizmem.



Co prawda wiało okropnie, włos sterczy w każdą stronę, ale warto było!
Świeża rybka, gofry, jod, aleja sław! Dobry początek majówki :)

Następnym naszym celem był Heide Park w Niemczech.

Uwielbiam takie "zabawki" :) Przy każdej sposobności korzystam z okazji, żeby zaliczyć kolejny park rozrywki :) To był szalony dzień!

 Wraz z Ewą i naszymi mężczyznami sprawdzaliśmy swoją wytrzymałość i chodziliśmy od kolejki do kolejki :D Nie będę ukrywać, że z niektórych chciałam spierniczyć, ale już było za późno :D


To są emocje nie do opisania!
Nie wiem czy drugi raz poszłabym na to samo wiedząc co mnie czeka i jakie to jest przeżycie :P
Ubaw mieliśmy po pachy :) Chociaż nie wiele brakowało a i w gaciach byłoby pełno :P


Naprawdę warto pójść na coś takiego i się trochę "rozerwać" :)


Ah! Jeszcze jedno... taka wskazówka dla Was, jak kiedyś byście chciały pojechać do Heide Parku.
Jeśli ktoś Wam powie że TO (co zaznaczone) jest "lajtowe" i dla dzieci - NIE WIERZCIE! To były najdłuższe 2min mojego życia :P

Kolejny dzień poświęciliśmy na wycieczkę do Berlina.
Niestety, jeden dzień to za mało :( Tak dużo do zobaczenia w kilka godzin - niewykonalne!
Berlin zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie i z pewnością tam wrócę! Mam nadzieję, że jeszcze w te wakacje uda się pojechać na kilka dni.

wieża telewizyjna

Brama Brandenburska

Reichstag

I oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie weszła do DM!
I tak nie kupiłam wszystkiego, co miałam na liście :( Nie było za bardzo czasu biegać po sklepach :(


To musiało naprawdę głupio wyglądać jak miałam pół koszyka żeli pod prysznic :D (Kupiłam dwa więcej niż na zdjęciu plus szampon, ale poszły na prezent dla Ewki :) ) Jakbym u siebie w kraju nie miała czym się myć :P

Ostatni dzień - czas powrotu. Nieplanowany, czterogodzinny postój w Poznaniu. Nie powiem, żebym była z tego zadowolona, bo po tak intensywnej majówce marzyło mi się tylko łóżko i do spania :D
Ale... nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć przeciwności losu.

I to tyle! Majówka naprawdę świetna! Za rok trzeba wymyślić coś jeszcze lepszego! :)
Dajcie znać jak Wy spędziłyście te kilka dni ;)

Pozdrawiam!