Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

MUA Undress me too - recenzja i makijaże

Witajcie :)

W końcu nadszedł czas na zrecenzowanie Wam mojego ulubieńca marca, czyli paletki MUA Undress me too.


Jak już pewnie wiecie (albo i nie wiecie) paletka ta jest inspirowana kultowym NAKED 2. Czy rzeczywiście są podobne? Tego niestety nie jestem w stanie sprawdzić, gdyż nie posiadam NAKED 2. Ale spróbuję Wam udzielić odpowiedzi na pytanie "Czy warto kupić MUA Undress me too?" :)

Moja paletka przyszła do mnie prosto z UK. (Martyś, dziękuję ;* )
Poza UK, jest ona dostępna na allegro i w sklepach internetowych, za ok 25-30zł (cena już z przesyłką).




Opakowanie jest plastikowe, dosyć tandetnie wyglądające, jednakże trwałe i dobrze wykonane. Do cieni dołączony jest nikomu (a przynajmniej mnie) niepotrzebny aplikator.

MUA Undress me too to paletka zawierająca 12 cieni - w tym tylko 3 matowe.

Cienie są dobrze napigmentowane, bez problemu nanosi się je na powieki. Są miękkie, i takie jakby "mokre", ale to absolutnie w niczym nie przeszkadza. Ładnie się ze sobą łączą. Są trwałe, na bazie utrzymują się cały dzień. Bez bazy... jest już gorzej, jednak wtedy żadne cienie mi się nie trzymają, także to żaden wyznacznik.
Co mogę zarzucić tym cieniom to to, że się strasznie osypują. Chyba gorzej od Sleek'ów.

Undress me too to zbiór nudziaków, głównie brązów. Mnie to jak najbardziej odpowiada, lubię takie odcienie.

Górny rząd, zaczynając od lewej.
Dolny rząd, zaczynając od lewej.

Paletką tą możemy wykonać zarówno piękny, rozświetlający dzienny makijaż, jak i mocny, ostry na imprezę. Uwielbiam w niej to :) Wyjeżdżając gdzieś nie biorę ze sobą sterty kosmetyków, tylko kilka pędzli wraz z MUA Udress me too i wiem, że będę mogła stworzyć makijaż na każdą okazję :)

Zbierając wszystkie informacje w całość, zróbmy krótkie podsumowanie:

+ pigmentacja
+ trwałość
+ kolorystyka
+ cena
+ uniwersalność

- dostępność
- osypywanie

A na koniec makijaże, które ostatnio często noszę (oba dzienne)

 I.



II.





Jak tylko będę miała okazję to porobię zdjęcia makijażowi imprezowemu. Niestety, moim aparatem ciężko uchwycić kolor :( i makijaż traci na jakości ;/

Dajcie znać czy macie jakąś paletkę MUA :) A może dopiero przymierzacie się do kupna?

Ja Wam ją bardzo serdecznie polecam! :)

Buziaki!

sobota, 18 stycznia 2014

Propozycja makijażu imprezowego

Witajcie!

Karnawał w pełni! A ja od ostatniego czasu nic innego nie robię tylko się uczę, dlatego dziś powiedziałam koniec! Czas się rozerwać :)

Ze stu pięćdziesięciu miliardów zdjęć nie wiem czy chociaż 3 oddają stan rzeczywisty makijażu, ale jak się działa przy sztucznym świetle to niestety tak to wszystko wychodzi :(

 Spróbujmy... :)






Uwaga! Będę straszyć!
















Ja uciekam się bawić, a Wam życzę przyjemnej sobotniej nocy i udanej niedzieli :)

Do następnego!

Aaaa... no tak! Jeszcze przypominajka o rozdaniu!

http://desire25.blogspot.com/2014/01/urodzinowo-walentynkowe-rozdanie.html