Hej ho ! :)
Już w domu. Niestety.
Majówka wypadła genialnie! :)
Praga - przepiękna!
Byłam kiedyś w Pradze, ale jakoś nie zrobiła na mnie większego wrażenia.
Może dlatego, że z wycieczką szkolną, a wiadomo, że samemu dużo lepiej.
Dobrze trafiliśmy z pogodą, bo mimo że bywały pochmurne dni, to nie padało :)
Dobrze trafiliśmy z pogodą, bo mimo że bywały pochmurne dni, to nie padało :)
Moje odczucia....
- Czesi nie są najmilszym narodem. Po angielsku ciężko się z nimi dogadać, a sami nie wykazują chęci porozumiewania się (jak my mówimy do nich po polsku to czają, ale odwrotnie... muszą się postarać, a nie zawsze im się chciało).
- Plaga murzynów. Absolutnie nie jestem rasistką !!! Natomiast wieczorem wychodziło na miasto mnóstwo murzynów, w dresach, stali grupkami, kręcili się bezsensu i zaczepiali ludzi (taki troche...gang ;D ). Kiedy udało mi się złapać wifi dowiedziałam się, że ci murzyni to:
a) Naganiacze. Czyli zachęcają panów do odwiedzania nocnych klubów.
b) Panowie do towarzystwa. Podobno starsze panie chętnie korzystają z ich usług.
- Turysta turystę turystą pogania. W ciągu dnia, żeby się gdzieś przebić przez starówkę to jest jakas masakra.
Zdecydowanie więcej obcokrajowców niż samych Czechów ;)
Najwięcej było Japończyków, Francuzów i oczywiście Polaków.
Najwięcej było Japończyków, Francuzów i oczywiście Polaków.
A sama Praga naprawdę robi wrażenie .... :)
Na Moście Karola poza turystami można spotkać wielu grajków :)
W jednej z restauracji ... :)
Mój jedyny kontakt ze światem, czyli w Starbucksie łączyłam się z wifi ;)
Szczęśliwie (lub też nie) SC był na przeciwko naszego hotelu (ten żółty budynek) :)
Tam już zakwitł bez . . . !!!! :)
Nie mogłoby tez zabraknąć zdjęć Pragii nocą :)
WoW ! Nawet nie myślałam, że wrzucę tyle zdjęć ;)
Pragę zapamiętam na pewno na bardzo długo i chętnie tam jeszcze wrócę :)
A w następnym poście będzie także coś dla Was :)
A jak Wam minęła majówka ?
Buziaki! :)
.jpg)